Wycieczki - Zabytek.pl
Proponowane parki to różne typy obiektów założonych pod koniec XIX w.: park miejski, park zdrojowy i planty miejskie. Każdy z nich o różnej genezie powstania. Prudnicki park miejski założony został na przełomie XIX i XX w., Głuchołaski Park Zdrojowy założony pod koniec XIX w., Paczkowskie Planty miejskie założone w XIX w. Uzupełnieniem będącym kontrapunktem dla tego zestawu, jest park przy rezydencji wiejskiej w Piotrowicach Nyskich, kształtowany na przestrzeni wieków, jako obiekt prywatny, który trwając, zawiera nawarstwienia kolejnych pokoleń właścicieli. Wyrażając ich wrażliwość, zainteresowania i fascynacje. Propozycja wycieczki rowerowej lub samochodowej wzdłuż południowej granicy województwa opolskiego będącej jednocześnie granicą kraju. Pogranicze polsko – czeskie położone jest na malowniczym obszarze. Góry, pagórki i wzniesienia z zadrzewieniami, poprzecinane dolinami potoków i drogami, z których rozpościerają się widoki na rozległe pola i pastwiska są doskonałą przestrzenią do aktywnego odpoczynku. Trasa prowadzi przez miejscowości z zachowanymi elementami historycznej zabudowy, uzupełniającymi ten wyjątkowy krajobraz kulturowy.
Miasto Zielonej Góry, z uwagi na włączenie terenu dawnej gminy w jego granice, nasycone jest pałacami, dworami i parkami. Również najbliższa okolica miasta obfituje w rezydencje warte odwiedzenia. Propozycja wycieczki samochodowej, całodniowej, obejmuje dziewięć obiektów rezydencjonalnych, w większości położonych w otulinie parków. Obecna funkcja i dostępność obiektów jest zróżnicowana. Czas jaki należy poświęcić na dany punkt wycieczki oscyluje od około 15 minut, gdy budynek dostępny jest do obejrzenia jedynie z zewnątrz, do godzinę lub dłużej, w przypadku, gdy można zwiedzić wnętrza rezydencji i pospacerować po pobliskim parku.
Teren położony w łuku Odry zalicza się do najciekawszych w województwie zachodniopomorskim, zarówno pod względem historycznym, jak i kulturowym. W XII w. należał on do księstwa zachodniopomorskiego, mieszcząc w swoich granicach m.in. tzw. kasztelanię cedyńską. W XIII w. został podbity przez Brandenburczyków, wchodząc w skład ich państwa jako tzw. Nowa Marchia. Zmiana ta wiązała się z kolonizacją terenów przez przybyszów z zachodniej strony Odry, a więc zakładaniem nowych miast (Cedynia, Moryń, Chojna, Myślibórz, Mieszkowice, Trzcińsko Zdrój) oraz lokacją licznych wsi. Źródłem utrzymania miejscowej ludności było często rybołówstwo, szczególnie intensywnie rozwijające się w rozlewiskach doliny Odry. Szczególną cechą nadodrzańskiego krajobrazu są budowle wznoszone z kostki granitowej (tzw. kwadr), wyrabianej z kamienia narzutowego, obficie występującego po przejściu lodowca i zbieranego na miejscowych polach. Niemal w każdej wsi wzniesiono granitowy kościół, miasta otoczono kamiennymi murami. W większych miastach, takich jak będąca stolicą regionu Chojna, czy Myślibórz, trzynastowieczne kościoły granitowe zostały zastąpione monumentalnymi budowlami ceglanymi. W niektórych, jak Moryń czy Cedynia przetrwały kamienne świątynie trzynastowieczne. Duża część posiadłości ziemskich w dolinie Odry od XIII w. do czasów reformacji należała do klasztoru cysterek w Cedyni, którego skrzydło przetrwało do dzisiaj, stanowiąc największą atrakcję turystyczną miejscowości. Na uwagę zasługuje otoczenie tych zabytków – niezwykle malowniczy krajobraz doliny Odry ukształtowany przez lodowiec. Niegdyś przeważały tu bagna i rozlewiska, po regulacji Odry w XIX w. rzeka ta stanowi atrakcyjny szlak komunikacyjny. Walory krajobrazowe zostały docenione współcześnie przez założenie tzw. Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry. Piękne okolice były też miejscem ważnych, nieraz fascynujących i tajemniczych wydarzeń historycznych – od bitwy pod Cedynią w 981 r., po rozwijający się w tutejszych wsiach heretycki ruch Waldensów – sekty, której misjonarze wędrowali w XIV w. od Piemontu po Nową Marchię. W latach 1392-1394 odbył się w Szczecinie proces kacerzy – dobrze udokumentowany przez publikowane w XX w. źródła. Dziś niemal w każdej wsi zachował się kamienny kościół z XIII w. Trzeba jednak pamiętać, że nadodrzański pas był w lutym i marcu 1945 r. areną szczególnie zażartych walk w trakcie forsowania rzeki, toczonych przez Armię Czerwoną i Wojsko Polskie z oddziałami niemieckimi broniącymi przedpola Berlina. Po walkach pozostały nie tylko cmentarze i muzea wojenne, lecz także niemal całkowicie spustoszone wsie i ruiny średniowiecznych kościołów. Straty w dziedzictwie kulturowym były porażające. Dlatego też polecaną przez nas wędrówkę zaczynamy nie tyle nad malowniczym brzegiem Odry, co bardziej w głębi lądu, gdzie przetrwały liczniejsze i lepiej zachowane zabytki. Trasę wędrówki można pokonać samochodem (wtedy możliwe jest odwiedzenie wszystkich opisanych miejscowości), rowerem (z ewentualnym przejazdem na zachodnią stronę po moście koło Siekierek), czy wreszcie pieszo – ale wtedy należy dzielić ją na poszczególne fragmenty (ta forma najbardziej sprzyja podziwianiu tutejszego krajobrazu). W okolicę łuku Odry, czyli najbardziej na zachód wysuniętego skrawka naszego kraju, docieramy od północy, czyli od strony Chojny (stolicy mikroregionu) położonej przy kolejowej magistrali nadodrzańskiej, prowadzącej ze Szczecina do Wrocławia.
Zapraszamy na pieszy spacer po staromiejskim centrum Olsztyna i po kilku najbliższych punktach dawnych przedmieść. Jest to okazja, by na zwartym obszarze zobaczyć zabytki gotyku ceglanego, dokonania projektantów, budowniczych i artystów XIX i początku XX wieku, stary i nowy Olsztyn z lat 50., 60., 70. XX wieku, najnowsze obiekty muzealne i adaptacje obiektów zabytkowych. Olsztyn związany jest ściśle z postacią Mikołaja Kopernika, światowej sławy twórcy nowożytnej teorii heliocentrycznej, stanowiącej podwaliny nowożytnej nauki, Z miastem związany był też Erich Mendelsohn, jeden z najsławniejszych architektów XX wieku. Główne punkty na trasie wycieczki: 1. Brama Górna i mury obronne miasta 2. Kościół Świętego Jakuba Apostoła 3. Muzeum Archidiecezji Warmińskiej (opcjonalnie) 4. Rynek Starego Miasta 5. Zamek kapituły warmińskiej / Muzeum Warmii i Mazur (muzeum opcjonalnie) 6. Park Podzamcze 7. Mosty kolejowe 8. Dawny kościół garnizonowy 9. Kaplica Jerozolimska 10. Żydowski dom przedpogrzebowy / Dom Mendelsohna Olsztyn (niem. Allenstein) jest miastem o rodowodzie średniowiecznym. Został lokowany w 1353 roku przez kapitułę warmińską. Akt lokacji – nadania praw – był poprzedzony akcją osadniczą i budowlaną, której powodzenie finalizowano w podsumowaniu prawnym regulującym prawa, obowiązki i wzajemne należności mieszczan i kapituły. Od momentu powstania Olsztyn był częścią dominium warmińskiego, czyli historycznej Warmii. Był to teren wydzielony z całości historycznej diecezji warmińskiej w obrębie władztwa zakonu krzyżackiego, na którym biskup i kapituła wyłaniani z duchowieństwa diecezjalnego (nie zakonnego) mieli władzę nie tylko kościelną, ale również ziemską, administracyjną i sądowniczą. Ta swoista autonomia przełożyła się w późniejszych wiekach na utrzymanie na Warmii silnej tożsamości katolickiej, w odróżnieniu od otaczających ją protestanckich Prus. Jest więc Olsztyn miastem na Warmii (nie na Mazurach, co czasem jeszcze zdarza się usłyszeć). Od czasów II pokoju toruńskiego (1466) do pierwszego rozbioru Polski (1772) Warmia, a więc i Olsztyn, należały do Rzeczypospolitej. Po rozbiorze miasto znalazło się na terenie państwa pruskiego, następnie Niemiec. Od zakończenia drugiej wojny światowej, w wyniku porządku pojałtańskiego, Warmia ponownie weszła w granice Polski, a Olsztyn stał się stolicą wpierw, w latach tuż powojennych, Okręgu Mazurskiego (sic!), następnie województwa olsztyńskiego, a od 1999 roku – warmińsko-mazurskiego. Miasto oparto w części południowo-zachodniej, u podnóża stoku, na którym jest ulokowane, o zakole rzeki Łyny. Niedługo po akcie lokacji, w 1378 roku, rozszerzono nieco jego granice na górnym krańcu północno-wschodnim, gdzie nie było tego naturalnego ograniczenia – dziś o tej granicy świadczy gotycka brama zwana Górną lub Wysoką. To właśnie stąd najczęściej rozpoczyna się zwiedzanie Olsztyna. Przed bramą widoczne są odsłonięte w wyniku niedawnych prac archeologicznych relikty rondeli (barbakanu), poprzedzającej bramę i strzegącej wjazdu do miasta.
W XIV wieku w okolicach przynależnego do państwa Krzyżackiego Miłoradza (powiat malborski), wybudowano siedem kościołów. Sześć z nich zachowało się do dziś i stanowi cenny zespół gotyckiej architektury sakralnej na Żuławach. Gęsta sieć obiektów sakralnych, zajmująca obszar oddalony na północ od cypla Mątowskiego, czyli tam, gdzie Wisła rozdziela się na dwa ramiona: Nogat i Wisłę-Leniwkę, nie wymagała w następnych stuleciach dalszej rozbudowy. Wspomniane, istniejące kościoły zlokalizowane są w miejscowościach: Miłoradz, Stara Kościelnica, Gnojewo, Kończewice, Mątowy Wielkie i Pogorzała Wieś. Niezachowany kościół znajdował się w Bystrzu. Na szczególną uwagę zasługują: kościół pw. śś. Szymona i Judy Tadeusza, jako jedna z najstarszych budowli ryglowych w Polsce, wymagająca jednak pilnych prac konserwatorskich, kościoły w Kończewicach i Mątowach Wielkich (podniesiony do rangi sanktuarium błogosławionej Doroty), z charakterystycznymi wieżami, krytymi gontem oraz podobne do siebie kościoły w Starej Kościelnicy i Miłoradzu- bezwieżowe (stracone po huraganie w XIX wieku), z zachowaną tkanką gotycką. Kościoły posiadają fantastyczne wnętrza, a uroku dodają im polichromowane stropy. Z uwagi na fakt, że całe Żuławy są płaskie i najlepiej zwiedza się je rowerem, a w gminie Miłoradz zawsze zajrzymy gdzieś do środka, warto wybrać się w południowo-zachodnie okolice Malborka i przyjrzeć się bliżej tej części Żuław. W trakcie przejazdu, oprócz zabytkowych, średniowiecznych kościołów zwiedzimy również kilka innych, wartych uwagi obiektów, tych wpisanych w rejestr zabytków i tych, które się w nim nie znajdują. Wycieczka oferuje wyśmienity stosunek przejechanych kilometrów do ilości zabytkowej architektury (przy głównych zabytkach znajdują się również obiekty wpisane w rejestr jak np. kostnica, dzwonnice, cmentarze i parki). Wycieczkę rozpoczynamy spod zamku wybudowanego w grodzie nad Nogatem i kierujemy się na południe, prawym brzegiem Nogatu, wzdłuż usypanego wału, drogą utwardzoną, przez Grobelno i Kraśniewo, zgodnie z trasą. Po drodze możemy zatrzymać się na jednym z kilku znajdujących się tam podjazdów na wał i popatrzeć na malborską warownię z daleka, choć o wiele lepiej jest to uczynić w drodze powrotnej, gdy promienie słoneczne fantastycznie oświetlają zamek (pod warunkiem, że niebo nie będzie zachmurzone). Na całej trasie oprócz wspomnianych wyżej zabytków zwiedzimy: w Kraśniewie - jedną z czterech śluz (Biała Góra, Szonowo, Rakowiec i Michałowo), zbudowaną w ramach projektu skanalizowania Nogatu (lata 1912-1916), cmentarz mennonicko-ewangelicki w Kraśniewie, cmentarz mennonicki w Mątowach Małych, cmentarz ewangelicki w Pogorzałej Wsi, cmentarze przykościelne, gotycką kapliczkę przydrożną i XIX-wieczny kościół pomocniczy w Gnojewie, charakterystyczny dla Żuław dom podcieniowy i gotyckie ossuarium z cmentarzem w Bystrzu. Zachwycimy się również detalami żuławskich domów (wymaga szczególnego zwracania uwagi), znakami wielkiej wody na Żuławach i płaskim, cudownym krajobrazem Żuław Wiślanych. A jeśli będzie to maj, to za sprawą żółtych pól rzepaku, satysfakcja z wycieczki gwarantowana będzie nawet w 200%.
Na terenie obecnego województwa łódzkiego funkcjonowało ponad 70 cmentarzy żydowskich. Zakładane były najczęściej w XIX w., choć kilka ma starszą metrykę Dokładne informacje o cmentarzach oraz zwyczajach pogrzebowych można znaleźć mi. na stronie internetowej: https://sztetl.org.pl/pl/tradycja-i-kultura-zydowska/religia/cmentarze-zydowskie-w-polsce-najwazniejsze-informacje W czasie II wojny światowej wszelkie przejawy materialnego dziedzictwa Żydów były przez hitlerowców systematycznie niszczone. Ten los spotkał także nekropolie, gdzie odbywały się egzekucje, a elementy z dewastowanych przez Niemców nagrobków wykorzystywano np. do utwardzania nawierzchni dróg. Po zakończeniu działań wojennych po niektórych cmentarzach nie pozostał ślad ( usytuowanie kilku pozostaje do dziś nieustalone) a na ich terenie wznoszono budynki. Część przetrwała w stanie szczątkowym. Pozbawione opieki, często położone na uboczu, ulegały dalszemu zniszczeniu, niekiedy służąc jako źródło pozyskiwania materiału budowlanego. Na szczęście dla miłośników kultury żydowskiej i potomków dawnych mieszkańców, zachowały się też nekropolie w stosunkowo dobrym stanie. Większość z nich jest ogrodzona i na co dzień zamknięta, dlatego przed zaplanowaniem wycieczki dobrze jest uzyskać zgodę na zwiedzanie bezpośrednio u opiekunów lub w łódzkiej Gminie Żydowskiej. W dniach, w których przypadają święta żydowskie, zwiedzanie nie jest możliwe. Na terenie cmentarzy żydowskich obowiązuje szereg zasad, które należy przestrzegać. Mężczyźni powinni nosić nakrycia głowy. Nie należy jeść i pić, zbierać roślinności ani naruszać ziemi. Warto je odwiedzić, aby poznać kulturę i zwyczaje żydowskie ale także aby obejrzeć piękne przykłady sztuki sepulkralnej, pełne złożonej symboliki. Są to też miejsca niezwykle malownicze, wprowadzające w atmosferę skupienia i refleksji. Stanowią źródło inspiracji dla miłośników fotografii. Wycieczka została podzielona na kilka części, ponieważ poszczególne obiekty są położone w różnych częściach województwa. Ujęte w niej zostały cmentarze wpisane do rejestru zabytków ale w każdej części w rubryce "ogólny opis wycieczki" wymienione są niektóre położone w okolicy a zachowane cmentarze nie znajdujące się w rejestrze zabytków, po uwzględnieniu ich w trasie zwiedzania, czas wycieczki może znacznie się wydłużyć. W czasie tej wycieczki warto również odwiedzić cmentarz w Inowłodzu. Znajduje się w pobliżu ul. Spalskiej.
Twierdza Przemyśl – budowana od roku 1854, następnie kilkakrotnie rozbudowywana i modernizowana aż do 1915 r. była jedną z najważniejszych twierdz Cesarstwa Austro-Węgierskiego.
Osadnictwo na prawie holenderskim obejmujące nie użytkowane zalewowe tereny położone wzdłuż cieków wodnych zostało stworzone i przyniesione na tereny Rzeczypospolitej w XVI w. przez kolonistów holenderskich pochodzących z Fryzji i Flandrii, których napływ spowodowany został z jednej strony prześladowaniami religijnymi, z drugiej zaś względami praktycznymi: koloniści reprezentowali wysoki poziom gospodarki i kultury osadniczej, przez co byli osadnikami wysoce pożądanymi. Osadzano ich zawsze bądź nad brzegami wód, bądź na miejscach nizinnych i mokradłach. Dzięki wielowiekowemu doświadczeniu w walce z zalewem wody wyniesionemu z ojczyzny, potrafili oni drogą zakładania całego systemu rowów, tam i grobli, nawet całkiem nieużyteczne połacie, z pozoru nie nadające się do prowadzenia działalności gospodarczej, doprowadzić do stanu kwitnącej kultury rolnej. Mazowsze jako obszar ważny dla rozwoju osadnictwa holenderskiego w Polsce, zasiedlane było przez Olendrów od 1628 r. (Saska Kępa) aż po lata 40. XX w. (ponad 200 wsi i osad wzdłuż Wisły, Bugu, Narwi i Wkry). Do dnia dzisiejszego posiada dobrze zachowany krajobraz kulturowy, historyczną siecią osadniczą oraz liczne, różnorodne przykłady tradycyjnego budownictwa ludowego reprezentującymi ostatni etap rozwoju kolonizacji na prawie holenderskim, z których trzy objęte są ochroną prawną. Stanowią one wielką wartość historyczną nie tylko dla kultury polskiej, ale holenderskiej i niemieckiej.
Wycieczka obejmuje zwiedzanie z zewnątrz i wewnątrz czterech obiektów (3 muzea i 1 teatr) znajdujących się w centrum Białegostoku.
Na terenie obecnego województwa łódzkiego funkcjonowało ponad 70 cmentarzy żydowskich. Zakładane były najczęściej w XIX w., choć kilka ma starszą metrykę Dokładne informacje o cmentarzach oraz zwyczajach pogrzebowych można znaleźć mi. na stronie internetowej: https://sztetl.org.pl/pl/tradycja-i-kultura-zydowska/religia/cmentarze-zydowskie-w-polsce-najwazniejsze-informacje W czasie II wojny światowej wszelkie przejawy materialnego dziedzictwa Żydów były przez hitlerowców systematycznie niszczone. Ten los spotkał także nekropolie, gdzie odbywały się egzekucje, a elementy z dewastowanych przez Niemców nagrobków wykorzystywano np. do utwardzania nawierzchni dróg. Po zakończeniu działań wojennych po niektórych cmentarzach nie pozostał ślad ( usytuowanie kilku pozostaje do dziś nieustalone) a na ich terenie wznoszono budynki. Część przetrwała w stanie szczątkowym. Pozbawione opieki, często położone na uboczu, ulegały dalszemu zniszczeniu, niekiedy służąc jako źródło pozyskiwania materiału budowlanego. Na szczęście dla miłośników kultury żydowskiej i potomków dawnych mieszkańców, zachowały się też nekropolie w stosunkowo dobrym stanie. Większość z nich jest ogrodzona i na co dzień zamknięta, dlatego przed zaplanowaniem wycieczki dobrze jest uzyskać zgodę na zwiedzanie bezpośrednio u opiekunów lub w łódzkiej Gminie Żydowskiej. W dniach, w których przypadają święta żydowskie, zwiedzanie nie jest możliwe. Na terenie cmentarzy żydowskich obowiązuje szereg zasad, które należy przestrzegać. Mężczyźni powinni nosić nakrycia głowy. Nie należy jeść i pić, zbierać roślinności ani naruszać ziemi. Warto je odwiedzić, aby poznać kulturę i zwyczaje żydowskie ale także aby obejrzeć piękne przykłady sztuki sepulkralnej, pełne złożonej symboliki. Są to też miejsca niezwykle malownicze, wprowadzające w atmosferę skupienia i refleksji. Stanowią źródło inspiracji dla miłośników fotografii. Wycieczka została podzielona na kilka części, ponieważ poszczególne obiekty są położone w różnych częściach województwa. Ujęte w niej zostały cmentarze wpisane do rejestru zabytków ale w każdej części w rubryce "ogólny opis wycieczki" wymienione są niektóre położone w okolicy a zachowane cmentarze nie znajdujące się w rejestrze zabytków, po uwzględnieniu ich w trasie zwiedzania, czas wycieczki może znacznie się wydłużyć. Wycieczka ta obejmuje cmentarze położone w 3 miejscowościach. O ile w Skierniewicach i Łowiczu można mówić o zwiedzaniu, o tyle wizyta w Bolimowie to smutne odzwierciedlenie stanu, w jakim znajduje się wiele zapomnianych miejsc spoczynku dawnych mieszkańców. Wyjątkowo w przypadku tej części cyklu nie sugeruję dodatkowych miejscowości, które warto odwiedzić. Po cmentarzach w Sobocie i Bielawach nie pozostał bowiem żaden widoczny ślad.
Puszcza Niepołomicka, kompleks leśny w widłach Wisły i Raby, stanowiła część borów, rozciągających się ongiś od Karpat po Wyżynę Małopolską. Zawdzięczała staropolskiemu określeniu "niepołomny" - była lasem niedostępnym, trudnym do zagospodarowania. Najstarsze wzmianki o puszczy – nazywano ją "Lasem Kłaj" – pochodzą z 1242. W 1393 pojawia się nazwa "Las Niepołomski"; obecnej nazwy po raz pierwszy użyto w 1441. Przetrwanie tak dużego kompleksu leśnego było możliwe dzięki specyficznym warunkom wodnym oraz działaniom ochronnym podjętym przez królów, którzy uczynili zeń dobra stołowe. Zygmunt August pierwszy zauważył potrzebę ochrony Puszczy. Zmiany w gospodarce leśnej zaczęły się w końcu XVIII wieku, kiedy obszar przeszedł w zarząd austriackich Dóbr Kameralnych. Pierwsze osady otaczające Puszczę Niepołomicką pojawiły się już w XI wieku, czemu sprzyjała bliskość Krakowa. W XIII wieku, gdy Puszcza przeszła na własność królewską, rozwój osadnictwa został zahamowany. Puszcza stała się miejscem polowań władców. W połowie XIV wieku Kazimierz Wielki wybudował nad Wisłą zamek myśliwski oraz kościół, dając początek osadzie zwanej Niepołomicami. Rozbudowę zamku zawdzięczamy Zygmuntowi Augustowi. W Niepołomicach bywali: Kazimierz III Wielki, Ludwik Węgierski, Władysław II Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt I Stary, Zygmunt II August, Henryk Walezy, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza, Jan III Sobieski, August II Mocny. Liczni goście mieli do dyspozycji dogodne połączenia komunikacyjne, na czele z wytyczoną w r. 1410 „Drogą królewską”. W czasie II wojny światowej Puszcza Niepołomicka była miejscem walk. 9 września 1939 stoczono potyczkę pod Poszyną; później działały w puszczy oddziały partyzanckie. Niedaleko linii kolejowej, znajduje się pomnik upamiętniający zamach na pociąg wiozący Generalnego Gubernatora Hansa Franka. Lasy były miejscem masowych egzekucji. Miejsca te upamiętniono pomnikami i cmentarzami.
Szlak ukazujący przykłady rzemiosła młynarskiego w województwie opolskim, stanowiącego o wielowiekowej tradycji przemysłu spożywczego w tym regionie Polski. Występujące na trasie młyny, często wraz z innymi obiektami towarzyszącymi, będące przejawem dawnej działalności młynarskiej, to niezwykle cenne źródła materialne świadczące o nieustannym rozwoju gospodarczym i kulturowym na tym terenie.
Szlak ukazujący przykłady architektury drewnianej w gminie Wołczyn. Trasa rozpoczyna się na placu przykościelnym na rynku w Wołczynie, w którym co prawda nie ma kościoła drewnianego, ale wart uwagi kościół barokowy. Następnie prowadzi przez Gierałcice, Brzezinki, Rożnów, Krzywiczyny, Komorzno, Świniary Wielkie, kończąc na Wierzbicy Dolnej i Górnej.
Na terenie obecnego województwa łódzkiego funkcjonowało ponad 70 cmentarzy żydowskich. Zakładane były najczęściej w XIX w., choć kilka ma starszą metrykę Dokładne informacje o cmentarzach oraz zwyczajach pogrzebowych można znaleźć mi. na stronie internetowej: https://sztetl.org.pl/pl/tradycja-i-kultura-zydowska/religia/cmentarze-zydowskie-w-polsce-najwazniejsze-informacje W czasie II wojny światowej wszelkie przejawy materialnego dziedzictwa Żydów były przez hitlerowców systematycznie niszczone. Ten los spotkał także nekropolie, gdzie odbywały się egzekucje, a elementy z dewastowanych przez Niemców nagrobków wykorzystywano np. do utwardzania nawierzchni dróg. Po zakończeniu działań wojennych po niektórych cmentarzach nie pozostał ślad ( usytuowanie kilku pozostaje do dziś nieustalone) a na ich terenie wznoszono budynki. Część przetrwała w stanie szczątkowym. Pozbawione opieki, często położone na uboczu, ulegały dalszemu zniszczeniu, niekiedy służąc jako źródło pozyskiwania materiału budowlanego. Na szczęście dla miłośników kultury żydowskiej i potomków dawnych mieszkańców, zachowały się też nekropolie w stosunkowo dobrym stanie. Większość z nich jest ogrodzona i na co dzień zamknięta, dlatego przed zaplanowaniem wycieczki dobrze jest uzyskać zgodę na zwiedzanie bezpośrednio u opiekunów lub w łódzkiej Gminie Żydowskiej. W dniach, w których przypadają święta żydowskie, zwiedzanie nie jest możliwe. Na terenie cmentarzy żydowskich obowiązuje szereg zasad, które należy przestrzegać. Mężczyźni powinni nosić nakrycia głowy. Nie należy jeść i pić, zbierać roślinności ani naruszać ziemi. Warto je odwiedzić, aby poznać kulturę i zwyczaje żydowskie ale także aby obejrzeć piękne przykłady sztuki sepulkralnej, pełne złożonej symboliki. Są to też miejsca niezwykle malownicze, wprowadzające w atmosferę skupienia i refleksji. Stanowią źródło inspiracji dla miłośników fotografii. Wycieczka została podzielona na kilka części, ponieważ poszczególne obiekty są położone w różnych częściach województwa. Ujęte w niej zostały cmentarze wpisane do rejestru zabytków ale w każdej części w rubryce "ogólny opis wycieczki" wymienione są niektóre położone w okolicy a zachowane cmentarze nie znajdujące się w rejestrze zabytków, po uwzględnieniu ich w trasie zwiedzania, czas wycieczki może znacznie się wydłużyć. W czasie wyprawy do Pabianic i Zduńskiej Woli warto także odwiedzić cmentarze w Łasku ( ul. Widawska, w pobliżu Podłaszcza) , Szadku ( ul. Widawska) i Warcie (ul. Sadowa).
Warta to malownicze miasteczko położone w powiecie sieradzkim, w pobliżu rzeki Warty. Jest to jedna z najstarszych miejscowości ziemi sieradzkiej, bo wymieniana w źródłach już w XIII w. W XV w. odbywały się tu sejmiki sieradzkie i zjazdy ogólnopolskie.
Szlak ukazujący przykłady architektury drewnianej w części powiatu kluczborskiego. Trasa rozpoczyna się w Maciejowie, następnie prowadzi przez Ligotę Górną, Bąków, Chocianowice, Lasowice Małe, Wędrynię, Lasowice Wielkie, kończąc w Laskowicach.
Królewskie i książęce nagrobki są jednymi z fundamentów narodowej tożsamości. W poznańskiej katedrze na Ostrowie Tumskim, między nurtami Warty i Cybiny, spoczęli Mieszko I, Bolesław Chrobry, Mieszko II, Kazimierz I Odnowiciel, Przemysł I i Przemysł II.
Zorganizowane życie religijne ewangelickiej mniejszości wyznaniowej w stolicy Wielkopolski sięga połowy XVI wieku. Od tego czasu krajobraz kulturowy Poznania wzbogacano obiektami sakralnymi oraz użyteczności publicznej, związanymi z działalnością ewangelików. Po II wojnie światowej wiele kościołów przejęli katolicy, dawne cmentarze przekształcono w parki, a budynki użyteczności publicznej zaadaptowano do pełnienia różnych funkcji. Na "Szlaku poznańskich ewangelików" znajdują się trzy rodzaje obiektów: a) kościoły (obecnie lub w przeszłości ewangelickie), b) tereny otwarte (obecnie parki będące w przeszłości cmentarzami ewangelickimi), c) obiekty użyteczności publicznej (budynki przeznaczone dla ewangelików lub powstałe przy ich udziale). Liczący ok. 9 km szlak rozpoczyna się w najstarszym zachowanym do czasów współczesnych miejscu, związanym z działalnością ewangelików na terenie Poznania – w kościele pw. Wszystkich Świętych, zlokalizowanym przy ul. Grobla. W opisie poszczególnych miejsc powołano się na literaturę wskazaną w autorskim artykule, dostępnym pod adresem http://turystykakulturowa.org/ojs/index.php/tk/article/view/859
Województwo lubuskie, w związku ze swoim geopolitycznym położeniem i związaną z tym burzliwą historią, jest miejscem wyjątkowo bogatym we wszelkiego rodzaju systemy fortyfikacyjne. Na terenie poszczególnych miast dzieła te reprezentowane są między innymi przez średniowieczne systemy w skład których wchodzą mury obronne z basztami i wieżami obronnymi, bramami miejskimi, bastejami czy fosami.
Wycieczka wiedzie szlakiem najważniejszych miejsc dla historii Wrześni
Głównym celem wycieczki jest podążanie śladami biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika von Neuburga. Głównie poruszać będziemy się po moim ukochanym mieście Otmuchowie. Dzięki licznym fundacjom biskupa Franciszka Ludwika do dnia dzisiejszego możemy odkrywać jego ślady zachowane poprzez wspaniałe dziedzictwo mecenasa sztuki jakim był niewątpliwie biskup Franciszek Ludwik W tym miejscu należy przytoczyć najważniejsze fakty biograficzne i przybliżyć postać bohatera Naszej wycieczki. Franciszek Ludwik urodził się w 1664 roku w Neuburgu nad Dunajem jako syn Palatyna Reńskiego. Od najmłodszych lat przygotowywany był do pełnienia licznych funkcji kościelnych. W wieku zaledwie 19 lat został wybrany na biskupa wrocławskiego miało to miejsce w roku Odsieczy Wiedeńskiej 1683. Jako biskup wrocławski posiadał tytuł księcia nyskiego ponieważ każdy kolejny biskup wrocławski był jednocześnie władcą księstwa Nyskiego biskupów wrocławskich. Biskup Franciszek Ludwik był również elektorem w Trewirze, czy Moguncji dzięki tej drugiej funkcji miał prawo do wyboru cesarza. Franciszek Ludwik pełnił również funkcję Wielkiego Mistrza Zakonu Najświętszej Maryi Panny z siedzibą we Freudenthal obecnie Bruntal miasto w Republice Czeskiej. Dzięki swoim licznym funkcjom i urzędom, które sprawował na terenie całych ówczesnych Niemiec posiadał liczne kontakty, które w dużym stopniu przyczyniły się do tego iz na dworze biskupa działało wielu słynnych artystów tamtych czasów na czele z jednym z najsłynniejszych malarzy doby baroku na Śląsku zwanego "Śląskim Rembrandtem" - Michałem Willmannem. Na dworze biskupa działało wielu artystów z Austrii i Włoch. Na dworze biskupa działali Fryderyk Bernhard Werner topograf i rysownik, Jan Józef Weiss snycerz i rzeźbiaż, Michał Klein architekt, czy Karol Dankwart malarz ze Szwecji nadworny malarz Króla Polski Jana III Sobieskiego. Na drodze Naszej wycieczki odwiedzimy takie miasta jak Nysa, Głuchołazy, czy Wrocław. Bardzo wiele śladów znaleźć można dziś w Republice Czeskiej w miastach Jesenik, czy Javornik, które niegdyś wraz z Otmuchowem, Nysą, czy Paczkowej i Głuchołazami tworzyły od 1290 do 1810 do sekularyzacji dóbr kościelnych jeden organizm państwowy Księstwo Nyskie biskupów wrocławskich. Biskup Franciszek Ludwik w swym życiu cechował się wielką skromnością i pobożnością, a jego niezliczone fundacje dziś rozproszone w granicach kilku państw cechowały się wielkim pietyzmem można rzec był to wielki mecenat sztuki w służbie Kontrreformacji. Fundacje biskupa są dobitnym świadkiem wielkości prezentowanej postaci, która budzi ogromny podziw, inspirację i w wyraźny sposób działa na wyobraźnię.
To ewenement - niewielki obszar podgorlickiej gminy ma dwa obiekty z Listy Światowego dziedzictwa UNESCO i to z dwóch różnych wpisów - kościół katolicki świętych Filipa i Jakuba w Sękowej i cerkiew pod wezwaniem Opieki Bogarodzicy w Owczarach.
Dzień przeznaczony będzie na wycieczkę - podróż kolejką wąskotorową na trasie Przeworsk - Dynów, przystanek na stacji w Bachórzu, droga powrotna z Bachórza do Przeworska. Kolejka kursuje w sezonie letnim od maja do września w weekendy, jako pociąg turystyczny "Pogórzanin". wyjazd o godz. 9:00 ze stacji Przeworsk Wąski. Stacja kolejki wąskotorowej Przeworsk Wąski znajduje się przy stacji kolei normalnotorowej Przeworsk Główny. Kolejka prowadzi torem o długości 46 km, wyjeżdża ze stacji Przeworsk Wąski i wiedzie przez miejscowości: Urzejowice, Krzeczowice, Kańczuga, Łopuszka Wielka, Manasterz, Zagórze, Hadle Szklarskie, Jawornik Polski, Szklary, Bachórz, końcowa stacja to Dynów. Krajobraz trasy kolejki jest wyjątkowo malowniczy, przebiega doliną rzeki Mleczki przez Pogórze Dynowskie i Dolinę Sanu. Niezwykłą jej atrakcją jest najdłuższy w Europie tunel na liniach wąskotorowych o długości 602 m, biegnący pod górą Szklarką. W tym punkcie podróży ma miejsce 15-minutowy postój. Zgodnie z rozkładem jazdy, pociąg przyjeżdża do Dynowa na godz. 11.45. w Dynowie nad Sanem, istnieje możliwość pikniku oraz pieczenia kiełbasy, a także kąpieli lub wędkowania w rzece San. Jest tu do obejrzenia zabytkowy okazały budynek dworca kolejowego, poczekalni, a także zabytkowa lokomotywa. Aby zjeść tradycyjny polski obiad z kuchni domowej w "Karczmie pod semaforem", należy wysiąść wcześniej, w Bachórzu o godz. 11.30 lub z Dynowa do Bachórza bezpłatnie dowożeni są smakosze regionalnej kuchni oraz amatorzy jazdy drezynami ręcznymi. W Bachórzu również wyeksponowany jest zabytkowy tabor kolejki wąskotorowej. dodatkową atrakcją kolejki jest przejazd w odkrytych wagonach tzw. "letniakach", co sprawia pasażerom szczególną frajdę. Odjazd z Dynowa o godz. 14.30, a z Bachórza o godz. 14.45. Powrót do Przeworska na godz. 17.10. Spacer do centrum miasta ulicą Lubomirskich, obok kompleksu budynków przemysłowych, pozostałości po Cukrowni "Przeworsk", wejście do parku bramą północną. Pogodne późne popołudnie i wieczór w Przeworsku spędzić można spacerując po wyludnionym o tej porze miasteczku. Czas na zakwaterowanie w hotelu czy zajeździe.
W zachodniej części Lubelszczyzny, w malowniczej Kotlinie Chodelskiej znajdziemy pozostałości jednego z najciekawszych kompleksów wczesnośredniowiecznego słowiańskiego osadnictwa w Polsce. Mocno zabagniona, poprzetykana piaszczystymi wydmami dolina rzeki Chodelki, zwłaszcza w jej dolnym, niespełna dziesięciokilometrowym odcinku, była w tzw. okresie plemiennym jednym z gęściej zaludnionych obszarów historycznej Małopolski. Istniało tu skupisko osadnicze, które tworzyły cztery blisko położone względem siebie grody, liczne osady i cmentarzyska kurhanowe, a nawet rzadko spotykane elementy obrony stałej takie jak wał podłużny. Znajdziemy tu również ślady dawniejszych epok, m.in. eponimiczne cmentarzysko największej kultury epoki brązu w Trzcińcu. Od miejsca odkrycia pierwszych zabytków nosi ona nazwę kultury trzcinieckiej. W pobliskiej Zagłobie odkryto jeden z najcenniejszych skarbów epoki brązu znany jako skarb z Dratowa.